Krzysiek czwarty w Polsce, czyli o OOM A.D. 2015


W dniach 8-14 kwietnia w Suwałkach odbywała się Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży – impreza będąca Mistrzostwami Polski Juniorów do lat 12 i 14. W tym roku brała w niej udział dwójka zawodników Krakowskiego Klubu Szachistów: Julia Surpeta (D14) i Krzysztof Szczurek (C12), a w przygotowaniu do kolejnych partii naszym zawodnikom pomagał GM Artur Jakubiec. Emocji było co nie miara…

7 kwietnia

Nasi zawodnicy są już w Suwałkach. Znamy również kojarzenia. Krzysiek zagra na drugiej szachownicy, a jego przeciwnikiem będzie Michał Fiedorek. Julia również białymi, ale na 21 stole, zagra z Aleksandrą Skibą.

Życzymy sukcesów i czekamy na pomyślne rozstrzygnięcia!

8 kwietnia (1 runda)

No i zaczęło się z wysokiego „C”. Błyskawicznie, z wyżej notowaną rywalką, wygrała Julia Surpeta. Stosunkowo szybko i w zasadzie bezproblemowo swoją pierwszą w turnieju partię wygrał też Krzysiek Szczurek. Zresztą zobaczmy sami:

 

9 kwietnia

Poniedziałkowe zmagania były wyjątkowo wyczerpujące – był to pierwszy dzień z podwójną rundą. Poranne partie przyniosły nam wiele radości. Doskonale zagrała Julia, która już w debiucie postawiła rywalkę w bardzo trudnej sytuacji. Duży niedorozwój i brak współpracy figur u rywalki, nie bez przygód, zakończył się zgodnie z oczekiwaniami – nasza zawodniczka wygrała i cieszyła się drugim punktem. Poniżej partia:

Nie do końca fantastycznie z debiutu wyszedł Krzysiek. Jednakże, gdy partia weszła w fazę środkową, pomysłowym atakiem na pozycję króla białych, nasz zawodnik szybko pokazał, kto lepiej grał tę partię. Partia poniżej:

Po południu przed naszymi zawodnikami stanęło jeszcze trudniejsze zadanie – oboje grali na czołowych szachownicach. Julia została skojarzona z rozstawioną z nr 1 Alicją Śliwicką. I choć ciężko w to uwierzyć, to miała swoje szanse. Niestety chyba nieco zbyt szybka gra i brak doświadczenia w grze z tak silnymi rywalkami zadecydowały, że tym razem szachistka KKSz musiała się uznać za pokonaną.

Trudną partię zagrał również Krzysiek. Po debiucie stanęła wyrównana pozycja, w której jednak to rywal czuł się nieco lepiej. Nasz zawodnik w trudnej pozycji, bronił się jednak dzielnie i ostatecznie partia zakończyła się remisem.

Jutro kolejne ważne partie – trzymamy kciuki!

11 kwietnia

Minęły dwa dni i trzy rundy. Działo się bardzo dużo. Po początkowych sukcesach Julii, teraz nasze oczy coraz bardziej kierują się w stronę Krzyśka. Emocji, które przynoszą jego partie, jest coraz więcej. Na razie najciekawsze dla kibiców była partia z odwiecznym rywalem naszego zawodnika – utytułowanym Pawłem Teclafem. Krzysiek grał białymi. Po długiej i ciekawej partii zakończyło się remisem i rozpoczął się korespondencyjny pojedynek. Po wygranych obu Panów w rundzie 6, obecnie Bucholtz uśmiecha się do zawodnika KKSz. Jutro ważna partia – jak Krzysiek ją wygra, medal będzie na wyciągnięcie ręki…

Po dwóch rundach z kompletem punktów była Julia. Później było ciężko – naszej zawodniczce przydarzyła się „długa roszada”. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że rywali były bardzo wymagające, a Julka starała się najbardziej, jak potrafiła. Na szczęście w szóstej partii przyszło odbicie (znów wygrana z I kategorią) i szachistka KKSz znów ma 50%. Jeśli takim wynikiem skończy turniej, to będzie naprawdę nieźle…

14 kwietnia

I po zawodach. Okazuje się, że w tym roku medale nie są dla nas. Występ Krzyśka Szczurka układał się znakomicie aż do 6 rundy. Trzy ostatnie partie w jego wykonaniu były… „niezwykłe”. Ciężko powiedzieć o nich, że były złe, jeśli spokojnie można było z nich wyciągnąć min. 2.5 pkt. Zaczynał dobrze, wręcz znakomicie, by w krytycznych momentach dawać rywalowi kolejne szanse. No i skończyło się tak, jak musiało się w tej sytuacji skończyć – na dwóch remisach i właśnie czwartym miejscu.

Bez dwóch zdań zajęcie miejsca tuż za podium należy uznać za duży sukces i dobrą promocję naszego klubu (4 miejsce w Polsce w swojej grupie wiekowej to sukces, na który stać tylko najlepszych i basta!), ale nie ukrywajmy tego – niedosyt pozostanie przynajmniej na jakiś czas. Bo medal był tuż, tuż… Na wyciągnięcie ręki… Czas na szybki rewanż i wspięcie się na poziom rankingowy „>2000”. Krzyśka z pewnością na to stać jeszcze w tym roku szkolnym.

Jeśli chodzi o występ Julii Surpety, to również jest o czym mówić. Wydawało się, że nasza zawodniczka jest skazana na walkę o dalekie miejsce. Już sam numer startowy (45) nie napawał optymizmem. Ale… Ale Julka zagrała znakomicie. Doskonale wykorzystała szansę, jaka się przed nią otworzyła po zmianie barw klubowych na Krakowski Klub Szachistów. Pracowała na regularnych zajęciach, brała udział w obozie szkoleniowym, a przede wszystkim korzystała z pomocy GM Artura Jakubca na miejscu w Suwałkach. Już dwie pierwsze rundy pokazały, że może być ciekawie. Choć później przyszły trudniejsze momenty, to jednego możemy być pewni – Julka wykorzystała swoją szansę najlepiej jak potrafiła. Zdobyła 4 pkt, zajęła 31 lokatę, była o krok od normy na I kategorię, poprawiła ranking o ok. 100 pkt.

Oby ten udany start był początkiem czegoś więcej – dynamicznego rozwoju szachowego, na który – zdaniem p. Artura – przy odrobinie samozaparcia są duże szanse. W klubie bardzo na to liczymy!

Serwisy turniejowe:

OOM – chłopcy do lat 12

OOM – dziewczęta do lat 14

Poniżej mini-galeria ze zdjęciami z imprezy:


X