Rozgrywki V ligi juniorów


Rozgrywki drużynowe są solą klubowego życia. Przywiązujemy do nich dużą wagę, a nasi zawodnicy z wielką przyjemnością zdobywają punkty (i puchary) dla klubu. Po licznych sukcesach w 2015 roku (przypomnijmy – wygraliśmy rozgrywki juniorów do lat 8, 10, 12 i 18) z utęsknieniem czekaliśmy na rozpoczęcie nowego sezonu. I zaczęło się… W sobotę 13 lutego w Centrum Konferencyjnym „Krakowskie Przedmieście” odbył się turniej o mistrzostwo V ligi juniorów, w którym rywalizowały 32 drużyny.

Krakowski Klub Szachistów reprezentowało 21 juniorów, którzy byli podzieleni na pięć drużyn. Choć zespoły KKSz formalnie nie miały prawa awansu do IV ligi (mamy już w niej maksymalną liczbę dwóch zespołów), to nasza młodzież grała bardzo ambitnie.

Najsilniejsza (teoretycznie) była reprezentacja KKSz V Kraków. Zespół w składzie: Konrad Ciborowski, Adam Nieuważny, Maciej Wolak i Emilia Szopa był rozstawiony z nr. 4 i zgodnie z oczekiwaniami walczył o czołowe lokaty. Zaczęło się od dwóch stosunkowo łatwych zwycięstw, po których weszliśmy na czołowe szachownice, gdzie rozegraliśmy dwa emocjonujące mecze z czołowymi zespołami ligi: MKS KSOS Kraków i MATem II Myślenice. Choć w obu meczach nie byliśmy faworytem, to uzyskaliśmy dwa cenne remisy, a po kolejnej wygranej (4:0 z szóstym KKSz), znowu pojawiliśmy się na pierwszej szachownicy.

Tym razem jednak pierwsza drużyna z Myślenic była dla nas zbyt silna i na finiszu musieliśmy ciężko pracować o miejsce w ścisłej czołówce. dwumeczu z MKS MOS Wieliczka (remis i wygrana 3.5:0.5) czekał nas mecz o wszystko. By marzyć o czołowej trójce, pojedynek z UKS Szachownica II Rabka Zdrój musieliśmy wygrać wysoko i ku zaskoczeniu obserwatorów wygraliśmy aż 4:0.

Sprzyjające wyniki innych pojedynków pomogły zrealizować cel i ostatecznie zajęliśmy wymarzone miejsce na podium. Co warte podkreślenia na sukces w równym stopniu zasłużyła cała drużyna.  Miło było oglądać wspierający się monolit, w którym odpowiedzialność za wynik była rozłożona na wszystkie szachownice.

  • Konrad Ciborowski po raz kolejny dobrze spisał się w roli kapitana. Na wymagającym dystansie uzyskał 5 pkt, a wisienką na torcie była decydująca o wyniku drużyny wygrana z faworyzowanym Mateuszem Krasińskim.
  • Bardzo dobry turniej zagrał Adam Nieuważny. Na wymagającym dystansie uzyskał aż 6.5 pkt, a jego zimna krew w gorszej końcówce w pojedynku z bezpośrednim rywalem do podium – MKS KSOS Kraków przyniosła nam cenny remis.
  • Bardzo solidnie grał Maciej Wolak, który znakomicie spisywał się w roli punktującej III szachownicy. Maciek na niełatwym dystansie zdobył 7.5 pkt (trzecie miejsce na szachownicy) i potwierdził, że zasłużył na miejsce w tym zespole.
  • Znakomity początek miała Emilia Szopa, która wygrała pierwsze pięć partii. Po dramatycznej i niestety przegranej partii w meczu z MATem, przyszedł mały kryzys, ale w decydującej chwili przyszło odrodzenie i wygrana w ważnej partii z UKS Szachownicą. Ostatecznie Emilia uzyskała 6.5 pkt i potwierdziła tezę, że nie ma silnej drużyny, bez silnej dziewczyny!

Do domów wracaliśmy ciesząc się nie tylko z pucharu „piątki”, ale również ze znakomitej postawy pozostałych zespołów w niebieskich koszulkach. Każda z drużyn uzyskała wynik „>=50%”, a wielu naszych graczy uzyskało bardzo cenne wyniki. Każdej drużynie należy się przynajmniej kilka ciepłych słów, więc do rzeczy…

Znakomity występ i fantastyczne ósme miejsce zaliczyła drużyna KKSz VII w składzie: Karol Wróbel, Michał Sierant, Marceli Trześniowski i Łucja Ciborowska. Liderem drużyny okazał się Marceli, który bardzo skutecznie punktował na III szachownicy (7.5/9). Bardzo ładnie spisywali się Michał i Łucja (oboje po 5 pkt), o których formie najlepiej świadczą wysokie wyniki rankingowe, a trzy cenne punkty na prestiżowej pierwszej szachownicy dołożył Karol.

Na wysokim 11 miejscu zawody zakończyła drużyna KKSz VIII. Zespół w składzie: Mateusz Świderski, Tymon Marzec, Dominik Pawlak i Piotr Magdziarz miał dwóch liderów. Regularnie punktowali Tymek (7.0/9) i Dominik (8.0/9), ale bez punkcików Mateusza i Piotrka kilka meczy nie zakończyłoby się zwycięstwami…

O sporym pechu może mówić drużyna KKSz VI (Piotr Wykurz, Andrzej Dymek, Bartosz Hernik i Julia Wiszniewska). Znakomita gra naszej drużyny niestety nie przełożyła się na wynik w czołowej dziesiątce. Niestety nieszczęśliwe kojarzenie ostatniej rundy i przegrana z najsilniejszym w lidze MATem zepchnęła zespół na 12 miejsce. Motorem napędowym znów była trzecia deska, na której grał Bartek (7.0/9), ale na spore brawa zasługują także dobrze sobie radzący na I desce Piotrek (4.5/9) i Julia (5.0/9).

Dużą niespodzianką „in plus” była dla nas postawa najmniej doświadczonej drużyny KKSz IX. Zespół w składzie: Kamil Gądek, Patryk Blacha, Mateusz Buda, Paweł Blacha i Magda Buda radził sobie bardzo dobrze i zajął znakomite 14 miejsce. Ciężko pochwalić w tym zespole tylko jedną osobę, bo wszyscy chłopcy plusowali i co nie mniej ważne uzyskali znakomite wyniki rankingowe.

Na zakończenie dodajmy, że możemy być dumni nie tylko z wyników sportowych. Miło było patrzeć na wsparcie, jakie dawali sobie wzajemnie zawodnicy każdej z drużyn. Czas wolny wypełniały gry i zabawy, a na znakomite wrażenie ogólne ciężko pracowali również rodzice i trenerzy, którzy z wielkim zaangażowaniem kibicowali naszym drużynom.

Poniżej zdjęcia z imprezy autorstwa p. Jerzego Hernika:


X