Gramy w III lidze juniorów


W dniach 11-12 kwietnia w Gimnazjum nr 19 w Krakowie wystartowały rozgrywki III ligi juniorów – Małopolska. W tegorocznej odsłonie postanowiliśmy dać szansę nieco młodszym niż zwykle zawodnikom. Liczymy na to, że start w najwyższej w Małopolsce klasie rozgrywkowej, pozwoli im na zdobycie cennego doświadczenia i będzie motywacją do dalszej pracy nad szachami.

serwis III ligi juniorów

11 kwietnia

W pierwszym zjeździe gramy w następującym składzie: Mateusz Róg (kapitan), Piotr Jaśkowiec, Radosław Peszkowski, Łukasz Święch, Emilia Pawlak i Klaudia Bar. W sobotę czekały nas mecze ze spadkowiczem z II ligi – MLKSz II Myślenice i dla równowagi z beniaminkiem – KSz Kaną Tarnów.

Oba mecze skończyły się po naszej myśli, choć przygód było całkiem sporo. W meczu z Myślenicami świetnie zagrały dziewczęta, które stosunkowo pewnie zanotowały po punkciku. Potrzebne 1.5 pkt dołożyli panowie i ostatnia partia Łukasza była już towarzyską – mecz był wygrany. Skończyło się wynikiem 3.5-2.5.

Pojedynek z Kaną nie zaczął się zbyt dobrze. Momentalnie przegrał Piotrek i trzeba było odrabiać straty. Postarali się o to Klaudia (brawo!) i Radek (również druga wygrana). Choć wynik partii po podstawce odwróciła Emilia, to remis Łukasza (obroniona wieżówka z pionem mniej) i zasłużona wygrana Mateusza z liderem Tarnowian na pierwszej szachownicy dały nam w efekcie upragnione zwycięstwo. Wygrywamy drugi mecz – też w stosunku 3.5-2.5.

Niedziela przyniesie kolejne dwa niełatwe mecze – z liderującą Sandecją (w jej barwach gra wypożyczony z KKSz Piotrek Krawczyk) i uzbrojonym w medalowe dziewczęta Hetmanem Koronnym II Trzebinia. Liczymy na podtrzymanie passy.

12 kwietnia

Niestety drugi dzień rozgrywek nie był już dla nas tak udany. Jeszcze przed południem w meczu z faworyzowaną Sandecją źle nie było. Ładnie wygrał Mateusz, dobrze spisała się Emilia, dzielnie walczył Radek i Klaudia, a Piotrek kapitańskim przywilejem wpisał remisy w swojej i Łukasza partii. Remis z zawodnikami z Nowego Sącza krzywdy nikomu nie robił, a i z przebiegu gry na poszczególnych szachownicach, ciężko było wymagań czegoś więcej.

Festiwal błędów i pecha przyszedł po smacznym obiedzie. Błyskawicznie, choć z rutynowaną i faworyzowaną rywalką przegrała Klaudia. Choć stan meczu szybko wyrównał Piotrek, to dalej było już ciężko. Po walce przegrała Emilia (zresztą warto dodać, że obie nasze dziewczyny walczyły z aktualnymi medalistkami MPJ), ale wydawało się, że na pozostałych szachownicach gra toczy się pod nasze dyktando. Łukasz miał remis w pionkówce, końcówka Radka być może była nawet wygrana, a zdecydowaną przewagę miał i Mateusz. Niestety Łukasz nie policzył jednego wariantu i wpadł w zugzwang, Radek nie docisnął grającego z determinacją rywala, a Mateusz podarował dwie wieże (zamiast sam jedną wziąć).

Takie dni się zdarzają i najważniejsze, że mamy już ten mecz za sobą. Przegrywamy 4.5-1.5 i przynajmniej będziemy mieli co w maju gonić.

Poniżej galeria zdjęć autorstwa p. Bartka Pawlaka i p. Wojtka Armuły:


X